Blog ewamaria2013 präsentiert:

Krystyna Koziewicz und Roman Brodowsky

Lesung in polnischer Sprache

25.4.17 | 20 Uhr | RegenbogenCafé

Prawie każdy z nas miał lub ma swoją zimową górkę, swoje miejsce zimowych igraszek, miejsce, do którego chętnie powraca wspomnieniami.
I ja miałem taką moją górkę. Znajdowała się tuż obok naszego kościoła. Była nią nasza wiejska ulica, a właściwie piaszczysta droga, z niedużym, ale dość długim spadem, w okresie zimowym wspaniale nadająca się na plac zabaw dla dzieci z naszej okolicy. Po tej drodze jeździła zazwyczaj furmanka sąsiada, kilka rowerów i sporadycznie, raz, może dwa razy na dzień, jakieś auto. Więc nie było w tym nic dziwnego, że przy pierwszych opadach śniegu, ulica bez przeszkód stawała się rajem dla spragnionych zimy, amatorów sanek, nart czy łyżew, i to nie tylko tych najmłodszych . W tamtym czasie, w okresie mojego dzieciństwa, a było to na początku lat sześćdziesiątych, śnieg z reguły pojawiał się punktualnie na początku drugiej dekady grudnia i leżał aż do początków marca. Zimy bywały o wiele chłodniejsze, ale i o wiele ciekawsze niż dzisiaj.

Tak więc cała jestem pośpiechem i tęsknotą za tym, co było i pozostanie moją największą miłością – moim domem rodzinnym. Moja twierdza i prawie święta przestrzeń. To dom z duszą, która sprawia, że chce się w nim BYĆ i wciąż smakować każdą mijającą chwilę. Jest w tym wszystkim coś, co zahacza o magię, ale nie potrafię tego nazwać, choć to COŚ jest we mnie od lat.
Co więcej, ta stara, poczciwa CHAŁUPA, jak nazywaliśmy to nasze gniazdo rodzinne, wciąż jest nam wierna i pełna ciepła. To nic, że kiedy się na nią patrzy z zewnątrz, przypomina chatę żywcem przeniesioną ze skansenu; najważniejsze, że jest nasza i że wyzwala wspomnienia, przenosi nas w miniony czas, którego fragmenty wciąż żyją w pamięci.
Pewnie dlatego tak bardzo lubię tu wracać…

Krystyna Koziewicz, geboren am 8. März in einem Dorf in Südpolen, ist Pädagogin (MA). Seit 27 Jahren lebt sie in Berlin und seit 15 Jahren arbeitet sie als unabhängige Polonia-Journalistin,

Krystyna ist Mutter 2er Söhne und Großmutter der vier schönsten Enkelkinder.

Als Bloggerin veröffentlicht sie auf den beiden Internetseiten Blog Polonia und Städtepartner Stettin.

Interessen und Hobbys:
Bücher und Zeitschriften lesen, Musik hören, die Welt fotografieren, Fahrrad fahren, Tischtennis spielen, Wandern. Vor allem das Sammeln von Polonia-„Sammelstücken”: Zeitschriften, Flugblättern, Büchern, Fotos, Einladungen… hat es ihr angetan.

Falls es bei so viel Programm doch mal langweilig sein sollte, helfen Kreuzworträtsel lösen und Radio hören.

Roman Brodowski ist in Pszczółki, unweit von Danzig geboren. Nach dem Abitur ging er nach Schlesien, wo er an einer Bergbauschule studierte und Bergmann wurde. Anschließend studierte er Sozialwissenschaft, v.a. Philosophie der Religion. Er schreibt, seit er in der Grundschule war.
In Deutschland lebt er seit den 80er Jahren.

Mit seinem Tun und Schreiben ist Brodowski stark mit den polnischen Kresy gebunden, den polnischen Randgebieten (Weißrussland, Litauen), wo bis heute viele polnischsprachige Menschen wohnen. Für die Polen in diesen weit abgelegenen polnischen Kulturzentren ist Brodowski vielleicht der wichtigste polnische Dichter überhaupt, sozusagen DER Dichter.


Eintritt frei - Spenden willkommen.

Zurück